|
Lata osiemdziesiąte i dziewięćdziesiąte XIII wieku to okres budowy pierwszego założenia zamkowego. Pojawił się wówczas dom konwentualny na planie prostokąta o bokach 51,5 x 60,5 m. Najpierw powstało skrzydło północne mieszczące m.in. kaplicę i Kapitularz. Następnie zachodnie i południowe. Od wschodu dziedziniec zamknięto murem z gankiem obronnym. W po-wstałym w ten sposób domu konwentualnym zamieszkało 12 braci z komturem na czele. Jako że pierwsze zamki zakonne, jak Bierzgłowo, Pokrzywno, Bałga były budowane na nieregularnych rzutach, sądzić można, że dopiero przy budowie Malborka ostatecznie ustalił się typ zamku kom-turskiego, zwanego też klasztornym. Rozprzestrzenił się on na ziemiach Zakonu w XIV wieku. Dopiero u schyłku tegoż stulecia pojawi się Bytów - nowy, odmienny typ warowni zakonnej. Odrębność ukształtowania formy domu konwentu malborskiego tłumaczyć można nowo przyjętą w 1244 roku regułą zakonną, zapożyczoną od dominikanów. Już w połowie XIII wieku mieli oni ustalony wzorzec architektoniczny swoich siedzib, m.in. z wewnętrznymi wirydarzami. We wrześniu 1309 roku wielki mistrz Siegfried von Feuchtwangen przeniósł swoją siedzibę z Wenecji do Malborka. Wraz z nim sprowadziło się tu wielu urzędników zakonnych, jak wielki komtur, skarbnik i szafarz. Szpitalnik osiadł w Elblągu, marszałek w Królewcu, szatny w Dzierzgoniu. Początkowo wszyscy nowi przybysze zamieszkali wraz z miejscowym konwentem na obecnym Zamku Wysokim. Niezwłocznie jednak cały zamek zaczęto rozbudowywać. W latach 1311-20 powiększono Kapitularz. W wyniku wielkich prac budowlanych podjętych na Prze-dzamczu przekształciło się ono w obszerny i reprezentacyjny Zamek Średni. Wszystkie obiekty gospodarcze przeniesiono na nowe Przedzamcze, będące trzecią częścią zespołu zamkowego. W latach 1311-20 na Zamku Średnim powstało skrzydło wschodnie z pokojami dla gości oraz po-mieszczenia wielkiego komtura. W latach 30-tych XIV wieku na drugim piętrze Zamku Wyso-kiego powstała jadalnia i świetlica konwentu. Na Zamku Średnim zaczęto natomiast budować Pałac Wielkich Mistrzów z kaplicą, Wielki Refektarz i Infirmerię. Otoczono też murami i basztami folwark na Przedzamczu. Lata 40-te to okres w którym powiększono kościół zamkowy pw. NMP (poświęcony w 1344 roku), obok którego pojawiła się też wysoka wieża dzwonna. Nad brzegiem Nogatu zbudowano podwójną Bramę Mostową, a w narożu płn.-zach. Przedzamcza okrągłą Wieżę Maślankową. Następne dziesięciolecie to okres budowy wielkiego spichrza na Nogatem i równoległego do niego ciągu budynków gospodarczych z kaplicą św. Wawrzyńca. Zaznaczyć należy, że cegła do budowy zamków i innych budowli krzyżackich wypalana była we własnych cegielniach Zakonu. W Malborku jej roczna produkcja w początku XV wieku wynosiła 200.000 sztuk. Wapno importowano z Gotlandii. Długoletnie rządy wielkiego mistrza Winricha von Kniprode (1351-82) odcisnęły swoje piętno także na rozwoju miasta Malborka. Powiększono jego obszar, otaczając murami obronnymi dotychczasowe przedmieście wschodnie (około 1388 r.). Nowa dzielnica przez długie lata zachowywała nazwę Nowe Miasto. Powiększone do powierzchni 7,5 ha miasto bronione było od wschodu murem z siedmioma otwartymi od wewnątrz basztami i Bramą Garncarską. Mury od Nogatu i od południa, gdzie w osi Rynku znajdowała się Brama Mariacka, miały wieże tylko na narożach. Trzecia miejska brama - Szewska - umieszczona została w płn.-zach. narożu umocnień i prowadziła do zamku i mostu na Nogacie. Była kontrolowana przez stojącą obok niej masywną Wieżę Wróblą, należącą do systemu umocnień Zamku Wysokiego z 1330 roku. W ich pobliżu usytuowany był kościół farny św. Jana. Od strony zamku, zgodnie z nakazem Zakonu muru nie było. W latach 1365-80 gruntownie przebudowano Ratusz we wschodniej pierzei Rynku. Otrzymał on m.in. dwa piękne, gotyckie szczyty, a w przyziemiu nowe podcienie. W tymże czasie pojawił się też Dwór Artusa oraz szkoła zwana "łacińską" prowadzona przez czterech nauczycieli. Zgodnie z obietnicą zawartą w jednym z dokumentów z 1304 roku, wszystkie inwestycje miej-skie, nawet budowę kamienic, w połowie finansował komtur malborski. Sprzyjało to szybkiemu rozwojowi miasta, w którym pod koniec XIV wieku były 174 domy, z czego połowa (85) w Rynku. Ponadto znajdowało się w nim 89 bud kramarskich i rzemieślniczych, czyli domów bez podwórza, stojących z reguły na rogach ulic i w uliczkach bocznych. Były one mniej solidne od kamienic, a ich właściciele, nie mając stajni w podwórkach, nie dawali robocizny z końmi i wozami na potrzeby miasta. W roku 1365 połączono mury obronne miasta i zamku. W takim też kształcie oglądał Malbork król polski Kazimierz Wielki, który w tymże roku przybył tu by zawrzeć pokój z Zako-nem przeciw pogańskiej Litwie. Malbork był wówczas potężną stolicą potężnego państwa. W 1379 roku na zamku było 77.000 ton zboża a kapitał zgromadzony przez szafarza w 1405 roku opiewał na 25.398 kg złota. Nic dziwnego zatem, że pojawiały się nowe, coraz kosztowniejsze inwestycje. W latach 1382-98 gruntownie przebudowano Pałac Wielkich Mistrzów. Powstały tu dwa obszerne refektarze, pokoje mieszkalne mistrza, izby kompanów i kapelanów z kancelarią. Około 1406 roku wnętrza owe przyozdobiono polichromiami, m.in. z portretami wielkich mi-strzów. Niektóre z pomieszczeń ogrzewano gorącym powietrzem. Od północy zamek osłonięty był stawem rybnym, do którego wodę, tak jak i do fos zamkowych, sprowadzano przekopanym kanałem z Jeziora Balewskiego odległego od Malborka o 16 km. Szybki nurt wody w tymże ka-nale zapewniał pracę siedmiu młynów zakonnych. Służył też jako źródło wody pitnej dla wodo-ciągu poprowadzonego do miasta podziemnymi drewnianymi rurami. Jego pierwotny przebieg uwidoczniony został na planie z 1810 roku. W początku XV wieku rozbudowano umocnienia miejskie. Od południa pojawił się drugi mur obronny, w którym, na osi Rynku i Bramy Mariackiej, powstało przedbramie z umieszczoną ponad nim obronną kaplicą. Do znajdującego się w niej obrazu Matki Boskiej aż do początków XVII wieku ciągnęły pielgrzymki wiernych. Drugie przedbramie pojawiło się przed Bramą Garncarską. Ciekawym rozwiązaniem obronnym był ufortyfikowany przyczółek mostowy w Kałdowie, naprzeciw Bram Mostowych. Poza murami miasta znajdowały się dwa szpitale - św. Ducha (Jerozolimski) od wschodu i św. Jerzego przy niewielkim kościółku na nowopowstającym przedmieściu południowym. Rada miejska liczyła 7-8 członków oraz burmistrza i kompana (jego zastęp-cę), od 1416 roku także zarządcę skarbu. Sąd składał się z sołtysa, jego kompana i 10 ławników. Mieszczanie zobowiązani byli do służby wojskowej i to nawet na wyprawach Zakonu. Broń trzymano w zbrojowni w Ratuszu. W strzelaniu z łuku i kuszy ćwiczono się w bractwie św. Je-rzego, powstałym z inicjatywy Winricha von Kniprode w 1381 roku. Pierwsze, poważne załamanie się pomyślnej koniunktury gospodarczej miasta nastąpiło na początku XV wieku. W 1409 roku wybuchła wojna krzyżacko-polska. W odpowiedzi na poparcie udzielone przez króla polskiego Władysława Jagiełłę powstaniu antykrzyżackiemu na Żmudzi, wojska zakonne uderzyły na Ziemię Dobrzyńską i Kujawy. Odwet polski był druzgocący. 15 lipca 1410 roku w bitwie pod Grunwaldem, w której mieszczanie malborscy walczyli pod swoją chorągwią, zginął wielki mistrz i większość dostojników zakonnych. Wojska polskie podeszły pod Malbork, zajął spalone uprzednio przez Krzyżaków miasto, lecz oblężenie zamku nie powiodło się. W połowie września odstąpiono od niego. Z 400 mieszczan w wojnie zginęło około 100. Ustał dopływ rzemieślników z Zachodu, do Malborka zaczęli napływać okoliczni wieśniacy, w tym Polacy. Wielki mistrz Heinrich von Plauen odstąpił od zobowiązania co do finansowania połowy kosztów odbudowy zniszczonego miasta. Zakon nie podniósł się już do poziomu gospo-darczego sprzed 1410 roku. Pomimo to w 1411 roku usunięto szkody wojenne w Pałacu Wielkich Mistrzów, rok później odbudowano most na Nogacie i folwark Nowy Dwór - własność zakonną położoną w rejonie obecnej ul. Sienkiewicza. Do 1414 roku odbudowano Wieżę Wróblą, rok później Wieżę Kleszą obok kościoła zamkowego. W 1416 roku na Przedzamczu postawiono Ludwisarnię, odlewnię dzwonów i nowej broni - armat. Do obrony przed jej niszczącymi skutkami przystosowano nową linię murów obronnych - tzw. bolwerk Plauena, którym z inicjatywy tego mistrza otoczono Przedzamcze od wschodu. Narastający od klęski grunwaldzkiej kryzys Zakonu doprowadził do powstania w marcu 1440 roku rycersko-mieszczańskiej opozycji - Związku Pruskiego. 5 maja tego roku potajemnie przystąpił do niego Malbork. Głównym żądaniem związkowców było ustanowienie sądu apela-cyjnego wobec postanowień komturów. Krzyżackie naciski spowodowały, że na przełomie 1450/51 roku Malbork wystąpił ze Związku za sprawą burmistrza Bartłomieja Blume. W zamian miasto otrzymało od Zakonu w zastaw kilka folwarków (m.in. Kałdowo i Kościeleczki). W 1454 roku Związek poddał się Polsce, co doprowadziło do wybuchu wojny, zwanej później 13-letnią. Już w 1454 roku rozpoczęto oblężenie Malborka. Wspomniany kryzys gospodarczy Za-konu doprowadził już w październiku tego roku do sytuacji, w której wielki mistrz, nie mając czym opłacić swoich zaciężnych, dał im w zastaw wszystkie zajęte przez nich zamki. W czerwcu następnego roku zwrócili się oni do króla polskiego Kazimierza Jagiellończyka z propozycją sprzedaży kilku z nich, w tym Malborka. W wyniku długotrwałych i burzliwych rokowań ustalo-no kwotę na 190.000 florenów węgierskich (tj. 665 kg złota 23,5 karatowego). 6 czerwca 1457 roku wielki mistrz Ludwik von Erlichshausen zmuszony był opuścić Malbork i udać się do Kró-lewca. Następnego dnia w jego pokojach zamieszkał Kazimierz Jagiellończyk. Na 315 lat zamek trafił w polskie ręce. 28 września 1457 roku mieszczanie pod wodzą burmistrza Blumego wpuścili do miasta zaciężnych Zakonu. W wyniku długotrwałej wymiany ognia pomiędzy zamkiem a miastem zruinowano farę św. Jana oraz Wieżę Wróblą. Jako że cały Rynek był pod ogniem załogi zamkowej Krzyżacy przebijali przejścia między domami. Latem 1458 roku pod zajęty przez krzyżackich zaciężnych Malbork podeszło pospolite ruszenie z królem Kazimierzem Jagiellończykiem (ok. 15.000 ludzi). Otoczono miasto bastejami, rowem i podwójnym częstokołem, jednym od strony miasta, drugim od zewnątrz skąd też mogli nadciągnąć Krzyżacy z odsieczą. Osobny obóz warowny założono nad Nogatem, na południe od Malborka. Znakomitą ilustrację tego oblężenia stanowił obraz z 1480 roku, do drugiej wojny światowej przechowywany w gdańskim Dworze Artusa. 6 sierpnia 1460 roku mieszczanie spiskujący na rzecz Polski otworzyli bramy miejskie związkowym oddziałom gdańszczan. Chorego burmistrza osądzono, ścięto i poćwiartowano, a ciało wywieszono na murach obronnych. Miasto, które straciło blisko połowę mieszkańców, szybko podźwignęło się ze zniszczeń wojennych. Niemal od podstaw odbudowano farę św. Jana (1467-1523), dodając jej na początku XVI wieku dzwonnicę. Ratusz w miejsce starego, zwalonego szczytu południowego otrzymał nowy, o późnogotyckich formach. Nie odbudowano natomiast Dworu Artusa. Po 1460 roku Malbork został tenutą królewską, czyli dobrami monarszymi oddanymi w dzierżawę starostom. Nie płacili oni czynszu, lecz z dochodów mieli obowiązek utrzymywać zamek i zapewniać jego obronę. Reprezentowali ich wójtowie (jeden dla Żuław Wielkich na le-wym brzegu Nogatu, drugi dla Małych na prawym) i burgrabia zarządzający samym zamkiem. Ziemie przyłączone mocą pokoju toruńskiego w 1466 roku do Polski (tzw. Prusy Królewskie) podzielono na trzy województwa, w tym malborskie. Pomimo tego Malbork nie był siedzibą wo-jewody. Urzędował on w Dzierzgoniu. Miasto i zamek zachowały jednak swoje wyjątkowe zna-czenie - pierwsze było stolicą Żuław, co przyczyniało się do jego bogactwa, drugi był rezydencją królewską. W latach 1494-95 przebywał na nim Jan Olbracht, w 1504 roku Aleksander, w 1526 Zygmunt I, w 1552 Zygmunt August. W latach 1577/78 był kwaterą Stefana Batorego walczące-go z Gdańskiem, a w 1593 roku bawił w nim Zygmunt III z żoną. Gdy w 1510 roku utworzono ekonomię malborską Zamek Średni stał się siedzibą pod-skarbiego ziem pruskich. Jeden z nich, Jan Kostka (1531-55), nie chcąc mieszkać w zimnych murach skrzydła wschodniego polecił wybudować sobie drewniany dworek na dziedzińcu zam-kowym. Od 1568 roku w wymienionym wyżej skrzydle urzędowała Komisja Morska - pierwsza polska admiralicja. W latach 80-tych XVI wieku na Przedzamczu powstała mennica kierowana przez gdańszczanina Gobeliusza. W końcu tego wieku przebudowano część pomieszczeń Pałacu Wielkich Mistrzów, by dostosować go do potrzeb rezydencji królewskiej. M.in. zlikwidowano kaplicę św. Katarzyny budując w jej miejsce ozdobną klatkę schodową. Z rozkazu Zygmunta III Wazy w Malborku uwięziono byłego cara Rosji Wasyla Szujskiego, który tu zmarł. Na potrzeby załogi zamkowej, która np. w 1565 roku liczyła 200 ludzi, na Przedzamczu funkcjonowały dwa młyny prochowe, na przedmieściu zaś saletrzarnia. Sąsiedztwo Żuław powodowało, że część pomieszczeń Zamku Wysokiego przeznaczono na spichlerze. Źródłem, które znakomicie przybliża stan budowli zamkowych od połowy XVI do końca XVIII wieku są lustracje spisane przez inwentaryzatorów majątku królewskiego, jacy co pewien czas wizytowali zamek. Podstawą rozwoju gospodarczego miasta były w dalszym ciągu Żuławy i położenie miasta przy spławnej rzece. Oba te czynniki umożliwiały intensywny handel zbożem i drzewem sprowadzanym z głębi Polski. Dzięki temu Malbork mógł wyrosnąć do rangi największego z miasteczek Prus Królewskich. Świadczą o tym np. płacone do kasy królewskiej podatki. W 1580 roku Gdańsk wpłacał 4000 zł, Toruń 3164, Elbląg 1833 zł 10 gr, Malbork 1333, Grudziądz 293, Golub 100. Najważniejszym cechem miejskim byli wówczas piekarze, którzy dzierżyli monopol na handel zbożem. Swoje ławy posiadali w najważniejszej części miasta, przy farze. Oni też oraz rada i najbogatsi obywatele (razem 200 osób) posiadali przywilej warzenia piwa, zatrudniając piwowarów w browarze poza murami miasta. Piwo sprzedawano na Żuławach, zakazując przy tym jego produkcji tamtejszym chłopom (gburom). Mniej liczni byli krawcy, szewcy oraz rzeźni-cy, których jatki przeniesiono jeszcze w czasach krzyżackich na Nowe Miasto. Finansami miasta kierowała Rada z dwoma kamlarzami na czele. Jeden z radnych, zwany bileterem, zajmował się kwaterunkiem wojsk które często przebywały w mieście. Inni nadzoro-wali straż miejską, arsenał, szkoły, straż pożarną, handel mięsem, chlebem i winem, a od czasów reformacji nawet treść kazań kościelnych. Najważniejsze decyzje miejskie podejmowało czterech burmistrzów. Pierwszy zwany prezydentem ogłaszał uchwały, zwoływał posiedzenia Rady i im przewodniczył. Przechowywał ponadto pieczęć miejską i klucze od bram. Był najwyższą instancją w sprawach kościelnych (dla luteran), kontrolował oba szpitale na przedmieściach, opiekował się też majątkiem panien - sierot, m.in. decydując o wyborze męża dla nich. Drugi burmistrz (wi-ceprezydent) zajmował się przedmieściami. Trzeci kierował sądem wetowym rozpatrującym drobniejsze wykroczenia oraz zarządzał szkołami mając do swej dyspozycji wykształconego rajcę ("litteratusa"). Czwarty zajmował się zaopatrzeniem arsenału. Burmistrzowie, rada i pisarz miejski wchodzili w skład magistratu (zarządu miasta), tworząc w nim tzw. pierwszy ordynek. Drugim był sąd ławniczy. Za panowania Zygmunta Starego pozwolono w Malborku na ustanowienie trzeciego ordynku, tj. reprezentacji kupców (dwudziestu) i rzemieślników (dziesięciu). Ustrój miejski w tym kształcie przetrwał do rozbiorów Polski. Jego minusem było zbyt duże ograniczenie jeśli chodzi o przyjmowanie nowych obywateli. W latach 1471-80 przyjęto tylko szesnastu, w latach 1618-25 trzydziestu, 1760-69 trzynastu. Kwestia ta i wiążące się z nią konsekwencje gospodarcze utrzymywały stan permanentnego konfliktu władz miejskich z administratorami dóbr królewskich na zamku. Jednym z jego źródeł była kwestia jurydyk, tj. osiedli rozłożonych dokoła miasta a nie będących jego własnością. Ludność tam mieszkająca, nie chcąc korzystać z drogich usług rzemieślników miejskich, sama zajmowała się handlem i rzemiosłem. Jako że nie należała do cechów jej produkcja była tańsza i bardziej konkurencyjna, szczególnie w okolicznych wsiach. Jedną z takich jurydyk, wywodzącą się z zakonnego folwarku Nowy Dwór, było "Duchowne" (Geistlichkeit) w rejonie obecnej ul. Sienkiewicza. Druga istniała na Przedzamczu. Razem z nimi miasto liczyło około 3000 mieszkańców, z czego tylko 1/10 miała prawa obywatelskie. Już w 1523 roku król zakazywał szerzenia w mieści nauk Marcina Lutra. Bezskutecznie. Dlatego też w 1598 decyzją sądu królewskiego przyznano protestantom kościół św. Jerzego. W początku XVII wieku bogate mieszczaństwo wyznające kalwinizm uzyskało na swoje nabożeń-stwa dom w Rynku. Kościół św. Jerzego pozostał w ręku luteran - stanowiących w mieście uboż-szą większość. W 1603 roku w wyniku otwartego konfliktu pomiędzy tymi dwoma grupami spo-łeczno-wyznaniowymi kolejne orzeczenie sądu królewskiego ograniczyło uprawnienia kalwińskiej Rady. Uzyskawszy przewagę luteranie nie tolerowali sekt, dlatego też nie przyjmowano do prawa miejskiego mennonitów z Holandii. Mniejszość katolicką jedynie tolerowano. W pierwszej połowie XVIII wieku nie pozwalano na zdobycie obywatelstwa nawet kalwińskim Szkotom poszukującym schronienia i pracy w Prusach. Luterański charakter przybrała też "szkoła łacińska" po przekształceniu ją w gimnazjum w1550 roku. Spośród jej uczniów wymienić należy Melchiora Wielanda (Guillandiusa), profesora botaniki na uniwersytecie w Padwie (zm. 1589) i Andreasa Cnöffela (1637-99), osobistego lekarza kilku polskich monarchów, m.in. Jana III Sobieskiego. W 1607 roku, w rozognionym przez konflikt luterańsko-kalwiński mieście, pojawili się jezuici. Otrzymawszy kamienicę, przy w dalszym ciągu katolickiej farze, założyli w niej szkołę. Rozpoczęli też starania o przejęcie opieki nad kaplicą z obrazem Matki Boskiej w Bramie Ma-riackiej, którą też przy pomocy sfałszowanych dokumentów uzyskali. W połowie lipca 1626 roku nieprzygotowany do obrony zamek, prawie bez walki, zajęli Szwedzi. Miasto poddało się samo. Natychmiast wydalono z niego jezuitów, a farę przekazano luteranom. Król szwedzki Gustaw Adolf własnoręcznie wyłamał toporem jej zabarykadowane drzwi. Zakazano też nabożeństw kalwińskich. Szwedzi ufortyfikowali Malbork, wznosząc dokoła miasta i przedmieść jedenaście bastionów ziemnych, połączonych kurtynami i osłoniętych fosą. W obrębie tego ogromnego, w sporej mierze wykraczającego poza ramy niniejszego opracowania, obszaru były też pastwiska, łąki i ogrody. Umocnienia te, widoczne na planie Getkanta z 1639 roku obejmowały m.in. część obecnego Przedmieścia Sztumskiego. Wysunięty bastion znajdował się też na terenie obecnej dzielnicy Czwartaki. W lipcu 1629 roku umocnienia Malborka usiłowały zdobyć wojska hetmana Koniecpol-skiego. Bez powodzenia. Szwedzi opuścili je dopiero na mocy rozejmu w Starym Targu (26 września 1629 roku), przy czym przekazali je wojskom elektora brandenburskiego jako zastaw. Z wyjściem Szwedów wróciła tolerancja dla kalwinów i katolików. Nowy układ pokojowy w Sztumskiej Wsi w 1635 roku przywrócił Malbork Polsce. Miasto wyszło z tej kampanii bez większych uszczerbków. Podobnie i zamek, który nie był w jej trakcie ważnym punktem strategicznym. Zaniedbywany przez polskich administratorów w latach ją poprzedzających, nie zwrócił też większej uwagi Szwedów, którzy nie unowocześnili jego fortyfikacji. Proces powolnego podupadania dawnej stolicy Zakonu nasilił się po 26 maja 1644 roku, kiedy to w trakcie strzelania na wiwat spaliły się dachy na Zamku Wysokim. W 1647 roku ekonom Gerhard Dönhoff polecił pokryć na nowo kościół zamkowy. W dwa lata później odbudowano dachy nad skrzydłami północnym i zachodnim. Robotami tymi kierował budowni-czy Tomasz Hetmański. Pozostałe część zamku, w tym wieża, nie miały pokryć i niszczały, waliły się sklepienia. W 1652 roku jezuici, którzy powrócili do miasta, otrzymali od króla Jana Ka-zimierza "Domek Dzwonnika" obok przekazanego ich opiece kościoła zamkowego. W 1655 roku na Polskę spadł nowy najazd szwedzki. W lutym roku następnego Szwedzi podeszli pod Malbork. Miasto natychmiast poddało się. Zamek zdobyto po jednomiesięcznym oblężeniu. Szwedzi ponownie ufortyfikowali Malbork, lecz tym razem na mniejszej powierzchni. Do 1659 roku usypano kilka ziemnych bastionów tuż przed średniowiecznymi murami miasta i zamku. Zburzono przy tym kaplicę bramną NMP. Oblężenie polsko(hetman Jerzy Lubomirski)-brandenburskie(książę Bogusław Radziwiłł) w 1659 roku nie powiodło się. Wojska Karola Gu-stawa opuściły Malbork dopiero po podpisaniu pokoju w Oliwie (1660). Ogołocony z armat zamek nie miał odtąd praktycznie znaczenia militarnego. Nie obsa-dzono go też stałą załogą wojskową. W 1677 roku przejazdem gościł na nim Jan III Sobieski z żoną. Podobnie jak i August II w roku 1698, kiedy to w Malborku pojawiły się wojska saskie. W grudniu 1703 roku, w trakcie tzw. drugiej wojny północnej, Malbork po raz kolejny zajmują Szwedzi po wodzą króla Karola XII. Dwa lata później nieliczni szwedzcy obrońcy miasta (80 ludzi) zostało otoczonych przez wojska polskie (ok. 5000 żołnierzy) i wybitych, nie wyłączając rannych. Splądrowano też miasto. Przez kilka następnych lat przez miasto przechodziły liczne i różnorodne oddziały wojskowe (polskie, szwedzkie, saskie, rosyjskie), grabiąc je i ściągając kon-trybucje. Doprowadziło to w efekcie do wybuchu w 1710 roku epidemii cholery, na którą zmarła blisko połowa mieszkańców - 1538 osób, włączając w to przedmieścia. Zahamowanie jej rozwoju możliwe się stało dopiero po wprowadzeniu ścisłej kwarantanny i zakazu kontaktów z miesz-kańcami zagrożonych obszarów. Zmarłych grzebano na Cmentarzu Jerozolimskim na południe od miasta. Narastająca epidemia spowodowała, że król August II zmuszony był przerwać swój pobyt na zamku, gdzie bawił z hrabiną Cosel. Nie zważając na tragiczną sytuację w mieście urządzano tu ciągłe bale i konkursy dla Bractwa Strzeleckiego. Ciągłe przemarsze, ściągane kontrybucje i kwaterunki gnębiły miasto jeszcze do połowy XVIII wieku. Walki o tron polski spowodowały, że August II zaczął nawet pospiesznie odnawiać fortyfikacje zamkowe. Wyremontowano wreszcie dachy Zamku Wysokiego, pogłębiono fosy i zalano je wodą. Koszty tych prac pokrywało miasto. Były one tak wysokie dla zubożałego i wy-ludnionego zarazą miasta, że zbierano nawet naczynia cynowe do przetopienia. W 1716 roku Sasi wreszcie opuścili Prusy Królewskie. W 1734 roku idące na Gdańsk wojska rosyjskie zabrały z zamku ostatnie pięć armat, zaś sześć lat później ostatniego działa pozbyło się miasto kupując za nie pompę przeciwpożarową. Był to definitywny koniec Malborka jako twierdzy. W latach 1756-57 jezuici, którzy z przerwą spowodowaną "potopem" szwedzkim, opie-kowali się kościołem zamkowym, zbudowali obok niego wielki gmach kolegium, łączący Zamek Wysoki ze skrzydłem wschodnim Średniego. Mierny poziom nauczania w nim mógł być jedną z przyczyn, że element polski w Malborku zanikł zupełnie. Księża ci uchronili od zniszczenia i przenieśli do kościoła zamkowego Matki Boskiej, który do 1659 roku znajdował się w kaplicy bramnej miasta. Pomimo wyludnienia w dalszym ciągu niechętnie przyjmowano do prawa miejskiego nowych obywateli. Ludność wiejska i cudzoziemcy, np. Szkoci, napływała jednak do miasta gdzie mieszkała jako służba lub biedota. Przede wszystkim jednak osiedlała się na wspomnianych wyżej jurydykach, tj. na przedmieściach i Przedzamczu będącym własnością królewską. To drugie było już od drugiej połowy XVI wieku przyczyną ciągłych konfliktów rady z królewskimi administratorami zamku. Sytuację zaogniały np. decyzje ekonoma Franciszka Jana Balińskiego (1667-74), który pozwolił na rozbudowę browarów zamkowych i wzniósł na Przedzamczu nową gorzelnię. Ich produkcję sprzedawano na Żuławach stwarzając w ten sposób zbyt mocną konku-rencję dla piwa miejskiego. Jako że zamek przestał być bazą wojskową oba tamtejsze młyny pro-chowe przystosowano do produkcji surowców dla sukienników i garbarzy. Spowodowało to że rada miejska wytoczyła proces ekonomom zamkowym. Nie przejmując się nim, a mając poparcie żuławskich chłopów, urzędnicy ci wprowadzili szereg udogodnień i swobód dla ludności swojej jurydyki. W latach 20-tych XVIII wieku ustanowili tu osobne jarmarki i urzędową wagę zamko-wą. Zmusili też miasto do odstąpienia części placu nad Nogatem na skład drzewa dla kupców z Przedzamcza. W dawnych i nowo wznoszonych budowlach powstawały liczne kramy i karczmy. W konsekwencji takich decyzji mieszkało tu więcej rzemieślników niż w mieście (np. w 1738 roku 238 na 121). W 1748 roku miasto wzięło teren Przedzamcza w wieczystą dzierżawę (emfi-teuzę). Gdy w dalszym ciągu nie chciano przyjąć do cechów miejskich tamtejszych rzemieślni-ków, wytoczyli oni proces radzie w sądzie asesorskim w Warszawie. Ciągnął się on wiele lat i został przerwany pierwszym rozbiorem Polski. Druga połowa XVIII wieku to okres stopniowej odbudowy gospodarczej miasta. Wynika-ła ona przede wszystkim ze wznowienia handlu zbożem żuławskim. Dostawy z głębi Polski znacznie się ograniczyły wskutek wysokich opłat transportowych jakie nałożyli Prusacy w Kwi-dzynie. 11 września 1772 roku z zamku wyszedł nieliczny polski garnizon pod dowództwem gen.-majora Goltza. (Żołnierze mieszkali i żywili się w mieście). Następnego dnia weszły tu wojska pruskie. 27 września tegoż roku w Wielkim Refektarzu na Zamku Średnim król pruski Fryderyk II przyjął hołd z Prus Królewskich. Pamiątkę po tym wydarzeniu - fotel króla z obiciem z obiciem w haftowane złotem lwy i orły - przechowywano w loży masońskiej "Pod trzema ukoronowanymi wieżami" do 1934 roku. Bezpośrednio po zajęciu miasta przeprowadzono w nim spis powszechny ludzi i ich mie-nia. W 445 kamienicach mieszkało 3635 mieszkańców, w tym tylko 249 obywateli. Malbork znalazł się w nowej strukturze organizacyjnej - rejencji kwidzyńskiej. Usunięto samorząd, wpro-wadzając ustanowiony przez króla magistrat z radcą wojennym i podatkowym na czele. Skaso-wano sąd ławniczy, zastępując go sądem królewskim. Mimo tak drastycznych zmian miasto nie straciło gospodarczo na rozbiorach. Dalej handlowano zbożem żuławskim wysyłanym przez El-bląg do zajętej wojną Anglii. W 1805 roku w mieście było już 762 domów. Zmiana przynależności państwowej spowodowała, że na zaniedbany zamek zaczęto na nowo patrzeć pod kątem jego przydatności militarnej. Skoszarowano w nim regiment piechoty "Graf von Krockow". Na Zamku Wysokim, gdzie zamieszkali żołnierze i podoficerowie (1672 osoby) zamurowano krużganki, wykuto bramę w skrzydle południowym, od której poprowadzo-no most nad częściowo zasypaną fosą do miasta. Jednocześnie poprowadzono tzw. "Nową Dro-gę" łączącą zamek z miastem od wschodu, lecz wewnątrz umocnień średniowiecznych. Oficero-wie przebywali na Zamku Średnim, m.in. w Pałacu Wielkich Mistrzów. Wielki Refektarz prze-budowano na salę musztry. Na Zamku Średnim mieściła się też intendentura okolicznych mająt-ków państwowych (domen). W latach 1782-86 w Pałacu zainstalowano manufakturę włókienni-czą, w Letnim Refektarzu urządzono mieszkania dla tkaczy i szyprów rzecznych. Wyłamano przy tym ze wschodniej, dziedzińcowej elewacji kolumny, blanki i oba wykusze. Był to początek kilkunastoletnich kilkunastoletnich prac budowlano-rozbiórkowych. Kontynuowano je pomimo iż w 1799 roku ukazał się album z widokami zamku autorstwa Fryderyka Gillego i Fryderyka Fricka. Miał on wzbudzić w opinii publicznej zainteresowanie losami dawnej stolicy Zakonu i wymóc na stosownych władzach zakaz jej dewastacji. Pomimo to w 1801 roku przekształcono Zamek Wysoki w wielki magazyn wojskowy. Zamurowano wszystkie (poza kościołem) średnio-wieczne otwory okienne i wykuto inne, rozmieszczone stosownie do nowych podziałów wnętrz. Wyburzono przy tym resztki średniowiecznych sklepień i ścian wewnętrznych. Elewacje ze-wnętrzne otynkowano, całość nakryto nowym, niskim dachem. Podobnie postąpiono ze skrzy-dłem wschodnim Zamku Średniego, przekształcając go w spichrz i wyburzając znajdującą się tam kaplicę św. Bartłomieja. Gdy w 1803 roku zaczęto wyburzać gotycki szczyt nad Infirmerią, w jednej z berlińskich gazet ukazał się protest królewieckiego studenta Maxa von Schenkendorfa. Apel ów spowodował wstrzymanie dalszych prac rozbiórkowych. 22 stycznia 1807 roku do nie bronionego Malborka weszły wojska francuskie, rabując miasto i ściągając zeń kilka kontrybucji. Z rozkazu Napoleona Bonaparte, który kilkakrotnie za-trzymał się na zamku, rozpoczęto jego fortyfikowanie. Odnowiono i podwyższono ziemne ba-stiony z czasów najazdu Karola Gustawa (1659 r.), kilka nowych wzniesiono na przedmieściach. W czerwcu tego roku w Wielkim Refektarzu urządzono lazaret dla żołnierzy francuskich rannych w bitwie pod Frydlądem. W 1812 roku przez miasto przeszła 200.000 Wielka Armia ciągnąca na Rosję, zaś w styczniu następnego roku jej wycofujące się resztki i ścigający je Kozacy. Podobnie jak sto lat wcześniej, w trakcie wojny północnej, liczne i różnorakie wojska przyczyniły się do znacznego zubożenia miasta (138.844 talarów długu, który spłacano jeszcze w 1830 roku). Przy-wlokły też ze sobą epidemię, na którą dziennie umierało do 12 ludzi. Nie dziwi zatem postawa miejscowej ludności, która zdecydowanie wystąpiła przeciw okupantom francuskim, wystawiając ochotniczo batalion Landwehry złożony ze 121 ludzi. Po 1815 roku znacznie ograniczono kompetencje rady, wobec której magistrat (zarząd miasta) otrzymał prawo weta. Państwowe władze nadzorcze akceptowały też, lub nie, uchwalane podatki, sprzedaż mienia komunalnego, nieruchomości miejskich, etc. W 1808 roku zniesiono ograniczenia wyznaniowe. Pięć lat później w mieście osiadło kilka rodzin żydowskich. Tolero-wano też mennonitów a od 1858 roku baptystów. Tym liberalnym tendencjo sprzyjał nadprezy-dent prowincji Theodor von Schön. Był on osobą zafascynowaną przeszłością Prus i krzyżackiego Malborka. Dlatego też już w 1815 roku przedstawił kanclerzowi państwa Karlowi Hardenbergowi projekt odbudowy zamku. Prace zainicjowano dwa lata później. W latach 1819-50 kierował nimi malborski inżynier Carl August von Gersdorff (1787-1850). Pod jego kierunkiem, i z pomocą tak znanych osób jak malarz i architekt Friedrich von Schinkel dokonano restauracji zachodniej części Zamku Średniego, m.in. upiększając ją witrażami ze scenami z dziejów Zakonu. Okres ów zwany jest "romantyczną" odbudową zamku malborskiego. Już od połowy XIX wieku wzbudzała ona ostre kontrowersje wśród historyków sztuki i architektów. W latach 1850-76 Zarządem Odbudowy Zamku kierował Aleksander Ferdinand von Quast, pierwszy pruski państwowy konserwator zabytków. Z jego inicjatywy m.in. zabezpieczono osuwające się zachodnie partie Zamku Średniego i poddano konserwacji ośmiometrowy, pokryty mozaiką posąg Marii z Dzieciątkiem na zewnątrz prezbiterium kościoła zamkowego. Nową falę zainteresowania losami daw-nej siedziby Wielkich Mistrzów Zakonu Niemieckiego wzbudziły uroczystości stulecia "powrotu" Prus Zachodnich do Królestwa Pruskiego w 1872 roku. Położono wówczas kamień węgielny pod pomnik Fryderyka II, który odsłonięto na Przedzamczu. W 1882 roku minister wyznań religijnych dr Gustav von Gossler powołał specjalną komisję, która powierzyła prace na zamku Konradowi Steinbrechtowi (1849-1923). Dzięki jego umiejętnościom i wytężonej pracy zamek odzyskał swoje średniowieczne piękno, stając się atrakcją turystyczną na skalę europejską. Po ruinie wojen napoleońskich nastał krótki okres ożywienia gospodarczego miasta, wy-nikający ze wznowienia handlu zbożem z Królestwa Kongresowego. Trwał on jednak tylko do 1823 roku, kiedy to zdławiły go wysokie cła pruskie. W 1846 roku tylko 3 ludzi w mieście miało własne łodzie. Sytuację pogorszyła też epidemia cholery w 1831 roku oraz masowa emigracja mennonitów do Rosji. O zastoju gospodarczym Malborka w pierwszej połowie XIX wieku świadczyć też może słaby przyrost liczby jego mieszkańców: 1772 - 3.635 1774 - 4.985 1809 - 5.364 1820 - 4.817 1848 - 6.806 1863 - 7.500 1895 - 10.738 1919 - 17.477 Zwiastunem nowej epoki i poprawy kondycji materialnej miasta stały się dopiero przygotowania do budowy kolei łączącej Prusy Wschodnie i Zachodnie z Berlinem. O ile bowiem do tego czasu Malbork był jednym z wielu typowych miasteczek pruskich, to rozwój sieci szlaków komunikacyjnych uczynił z niego ważny dla najbliższej okolicy ośrodek gospodarczy. Przygotowania do budowy tego odcinka kolei rozpoczęto już w 1841 roku. Podjęte wówczas decyzje doprowadziły w efekcie do wydania uchwały ministerialnej, w wyniku której ustalono, że przeprawa przez Wi-słę będzie usytuowana w pobliżu Tczewa (1845). Wytyczono też przebieg torów z tego miasta przez Malbork i Elbląg do Królewca. W 1846 roku rozpoczęto sypanie nowych i podwyższanie starych wałów przeciwpowodziowych na Wiśle i Nogacie. Prace prowadzone wielkim wysiłkiem finansowym państwa zostały nieoczekiwanie zahamowane z powodu nieurodzaju w 1846 roku. Doszło do gwałtownych podwyżek cen, rozruchów głodowych i w konsekwencji do wstrzymania prac do października następnego roku. W tych niespokojnych czasach powstały w Malborku dwa obozy polityczne: konserwa-tywne ziemiańskie Towarzystwo Pruskie i postępowy Klub Konstytucyjny, dążący do rozbudze-nia świadomości politycznej mieszczaństwa. Obie grupy zwalczały się i polemizowały ze sobą na łamach miejscowych pism. Wobec rosnącego napięcia, spowodowanego echami wydarzeń ber-lińskich, w czerwcu 1848 roku magistrat powołał straż obywatelską. Jej istnienie nie zapobiegło ekscesom do jakich doszło rok później, gdy w czasie wielkiej demonstracji czeladników z miasta i okolicy zraniono kilka osób. Wykorzystali to konserwatyści by wymóc na magistracie rozwiązanie straży. Po unormowaniu się sytuacji powrócono do dalszej rozbudowy szlaków komunikacyj-nych. 19 października 1852 roku otwarto linię kolejową z Malborka do Braniewa przez Elbląg i Słobity. W roku następnym przedłużono ją do Królewca. Pięć lat później, 12 października 1857 roku, po zbudowaniu mostów na Wiśle i Nogacie, włączono "Kolej Wschodnią" w sieć dróg że-laznych Rzeszy. W 1876 roku otwarto odcinek Malbork - Mława, w 1883 Malbork - Toruń. Na koniec, w 1886 roku uruchomiono połączenie z Myślicami umożliwiające komunikację z Olszty-nem. W 1889 roku przerzucono przez Nogat nowy most kolejowy. Stary wykorzystywany był odtąd dla ruchu wozów, pieszych i od 1900 roku kolei wąskotorowej. Po uruchomieniu w 1867 roku gazowni oświetlono pierwsze miejskie ulice. W 1876 roku oddano do użytku telegraf, w latach 1891-93 nową siedzibę poczty, a w 1899 roku liczącą 23 numery centralę telefoniczną. W 1905 i 1906 roku założono wodociągi z wieżą ciśnień i kanalizację, która odprowadzała ścieki do nowej oczyszczalni. W 1887 roku posesje otrzymały nową numerację. Poprzednia, zgodnie z kolejnością zapisów w księdze gruntowej, zaczynała się działką numer 1 w Rynku i kończyła numerem 1016 w Kałdowie. Nowa wprowadzała numerację od początku na każdej ulicy. Druga połowa XIX wieku nie oszczędziła miastu kilku katastrof. W marcu 1888 roku po wiosennych roztopach wylała Wisła i Nogat zalewając m.in. niżej położone przedmieścia i zamek. W latach 1899 i 1902 wielkie pożary spustoszyły spore części Starego Miasta. Większość miejscowego przemysłu jaki zaczął powstawać w drugiej połowie XIX wieku umiejscowiona była na terenach wykraczających poza ramy przestrzenne niniejszego opracowania. Dlatego też w tym miejscu omówione zostaną tylko niektóre. W 1877 roku powstała firma Rahna, prowadząca sprzedaż maszyn i sprzętu rolniczego oraz warsztaty naprawcze przekształcone następnie w "Fabrykę Maszyn i Odlewów Żelaznych" (po II wojnie światowej w jej po-mieszczeniach rozpoczął produkcję "Pemal"). W 1891 roku, w budynkach dawnej pralni wełny, Adolf Daum uruchomił słodownię zaopatrującą okoliczne browary w wysokiej jakości słód. Jako produkt uboczny wyrabiano kawę słodową ze znakiem "Ma-Ma" (Marienburger Malzkaffee). W 1900 roku I. Ostermaier rozpoczął produkcję pomp w swoim zakładzie przy Langgasse 48 (ob. ul. Kościuszki). Z innych zakładów wymienić można wytwórnię szczotek Ernsta Kriegera, mieszczącą się w jedynej gotyckiej kamieniczce na Starym Mieście (Schmiedegasse 4) już od 1844 roku. Kilku kupców i przemysłowców zrobiło w mieście prawdziwe kariery gospodarcze. Między innymi Reinhold Zitzlaff, który w 1860 roku zaczynał jako sklepikarz, a w 1885 prowa-dził już sieć sklepów oraz wytwórnie likierów i kiszonej kapusty. Większy rozgłos zyskał Otto Baehr, który w 1900 roku przejął po ojcu małą rzeźnię na Nowym Mieście. Do wybuchu I wojny światowej rozwinął ją w nowoczesne i wydajne zakłady przerobu mięsa i wędlin, z własną rzeź-nią, chłodnią, wędzarnią i magazynem. Swoje wyroby wysyłał m.in. do zachodnich części Nie-miec. Aktywną działalność prowadziło pięć banków i kas oszczędnościowych. Najstarszą była Miejska Kasa Oszczędnościowa założona w 1845 roku; zaś największym "Danziger Privatak-tienbank" powstały w 1856 roku i na początku naszego stulecia obracający kapitałem 8 milionów marek. Wielkimi finansami operowano także podczas targów końskich, jakie od 1913 roku, w maju lub czerwcu, ściągały do miasta hodowców i ziemian z całej okolicy. Odbywały się na placu nad Nogatem, na miejscu obecnego Urzędu Miejskiego. Dużą popularnością cieszyły się też wystawy dorobku rzemiosła zachodniopruskiego odbywające się w Malborku od połowy XIX wieku. Od 1827 roku miasto posiadało własną gazetę "Marienburger Anzeiger". W 1849 roku zmieniono jej nazwę na "Marienburger-Zeitung und Kreisblatt", przy czym "Kreisblatt" w latach 1897-1934 wychodził osobno. W latach 1867-1919 ukazywała się ponadto "Nogat-Zeitung", wznowiona w 1934 roku. Ten w miarę spokojny rozwój zakłócony został wybuchem I wojny światowej. Już pierw-sze jej dni odbiły się na życiu miasta. Stacjonujące w Malborku dowództwo armii niemieckiej, licząc się z możliwością odwrotu i wycofania na linię Wisły i Nogatu, zarządziło prace przy bu-dowie umocnień polowych wokół miasta. Napięta atmosfera, spotęgowana masowym exodusem uchodźców z terenów przygranicznych, trwała do momentu pokonania Rosjan w bitwach nad jeziorami mazurskimi. W walkach toczonych na przełomie sierpnia i września 1914 roku wyróżnił się m.in. stacjonujący w Malborku od 1906 roku 152 pułk piechoty im. Zakonu Niemieckiego. Pomimo że bezpośrednie zagrożenie zostało oddalone, miasto przeżywało poważne trudności. Rosła inflacja i bezrobocie, pojawiły się kłopoty związane z zaopatrzeniem w żywność. Sytuację częściowo ratowała fabryka amunicji działająca w latach 1916-19 w pobliskiej Nowej Wsi, za-trudniająca 950 osób. Dodatkowych kłopotów władzom miasta przysporzyli w listopadzie 1918 roku zrewoltowani żołnierze i ranni z licznych lazaretów malborskich. Na wieść o końcu wojny wyszli na ulice, rabując sklepy i doprowadzając do rozruchów. Dopiero utworzone Rady Żołnier-skie i Robotnicze, wespół z magistratem przywróciły porządek, proponując dodatkowe miejsca pracy i zasiłki dla bezrobotnych. W wyniku podpisania traktatu wersalskiego Niemcy utraciły na rzecz nowo powstałego państwa polskiego większą część dotychczasowych Prus Zachodnich. Także powiat malborski, wskutek utworzenia Wolnego Miasta Gdańska, został zredukowany do jednej czwartej swojej pierwotnej wielkości, zaś samo miasto utraciło przedmieście Kałdowo z dwoma tysiącami mieszkańców. Przez pewien czas nad Malborkiem zawisła groźba odpadnięcia od Niemiec. Był to skutek rozpisania na Powiślu plebiscytu, który miał zadecydować o przynależności państwowej tych terenów. Przeprowadzone 11 lipca 1920 roku głosowanie przyniosło zwycięstwo stronie niemieckiej. W powiecie malborskim (włącznie z miastem) oddano 17.805 głosów na Niemcy i 191 na Polskę. Malbork pozostał w Niemczech, znalazł się jednak w zdecydowanie odmiennych warunkach. Nieoczekiwanie został miastem nadgranicznym, po raz pierwszy w swojej historii odciętym od swego naturalnego zaplecza na Żuławach. Władze poradziły jednak sobie z tym znakomicie. W latach dwudziestych na północno-wschodnich przedmieściach miasta (poza terenem niniejszego opracowania) powstała wielka dzielnica przemysłowa dająca miejsca pracy kilku tysiącom mieszkańców. Do starań władz miejskich o przyspieszenie rozwoju gospodarczego należały też działania mające na celu zwiększenie ruchu turystycznego. Magnesem przyciągającym zwiedzających z najdalszych zakątków Niemiec był zamek, odbudowywany systematycznie od 1882 roku przez Konrada Steinbrechta, a od 1922 roku przez Bernharda Schmida. Godne podkreślenia jest to, że większość prac budowlanych wykonali miejscowi rzemieślnicy (np. firma murarska Eduarda Horna zatrudniona na zamku w latach 1890-1912, mistrz ciesielski Friedrich Neumann, murarze Otto Doering, Johann Gratz i Eduard Kabath). Również cegła potrzebna do odbudowy pochodziła z miejscowych wytwórni. W 1884 roku z inicjatywy miejscowych działaczy powstało Towa-rzystwo Odbudowy i Upiększania Zamku Malborskiego, stawiające sobie za cel m.in. gromadze-nie funduszy na rzecz konserwacji zabytkowej warowni. W 1924 roku zwiedziło zamek 25 tys. osób, cztery lata później już ponad 48 tys. W trosce o ich wygodę funkcjonowało w mieście kilka hoteli, m.in. "Nordischer Hof" (ob. "Zbyszko"), "Weisses Lamm" (stał obok ob. kina "Capitol"), "Deutsches Haus" (na rozwidleniu ob. ul. Piastowskiej i Piłsudskiego), "König von Preussen" (na miejscu ob. domu towarowego "Jurand"). Ponadto w latach 1925-26 uruchomiono w Bramach Garncarskiej i Mariackiej schroniska młodzieżowe. W 1930 roku powstało trzecie, duże schronisko zwane "Zajazdem Dreyera" (ob. ul. Warecka). W tych latach w Malborku istniało też pięć kawiarni i dziesięć piwiarni. Próbą zainteresowania turystów nie tylko zamkiem ale i miastem, był organizowany w latach 1928-37 festiwal teatralny na Rynku Starego Miasta. Wystawiono m.in. sztuki "Bartolo-mäus Blume" E. Hammera (1928), "Egmont" i "Faust" J.W. Goethego (1930 i 1932), "Heinrich von Plauen" M. Halbego. Ten ostatni, uznany dramatopisarz spędził w Malborku lata swojej młodości. Na występy przyjeżdżał często gdański "Stadttheater-Ensemble". Prezentacje rozma-itych zespołów artystycznych organizowane były przez istniejące od początku XIX wieku Towarzystwo Muzyczne. Koncerty w mieście dawały liczne chóry berlińskie, królewieckie i gdańskie. Aktywnie działało też miejscowe Towarzystwo Śpiewacze, które m.in. w 1926 roku wystawiło "Meistersingera" Wagnera, transmitowanego przez radio na całe Niemcy. Aktywnie działało za-łożone jeszcze w 1351 roku Bractwo Strzeleckie, organizując liczne festyny i konkursy (np. Mistrzostwa Prus Zachodnich w latach 1897, 1922, 1924, 1930 i 1938). W 1885 roku powstała Ochotnicza Straż Pożarna, przekształcona następnie w zawodową. W okresie międzywojennym wyposażono ją w dwa samochody i nowoczesny sprzęt. Ponadto w mieście zainstalowano system alarmowych czujników, którymi w każdej chwili można było wezwać strażaków. Remiza mieściła się przy ob. ul. Kopernika 17. We wrześniu 1925 roku powołano do życia Muzeum Miejskie. W swoich zbiorach po-siadało przede wszystkim znaleziska archeologiczne z miasta i okolic, dokumenty urzędowe (m.in. plebiscytowe), monety, paramenty z kościoła św. Jerzego, etc. W 1928 roku odwiedziło je 1658 osób. Kolejną trakcją było "Preussenbad" - nowoczesne kąpielisko otwarte w 1925 roku u pod-nóża wysokiej skarpy nad Nogatem. Posiadało kilka basenów, w tym sportowy o długości 150 metrów. W 1929 roku skorzystały z niego 44.792 osoby. Kulturę fizyczną propagowały także: założone w 1875 roku Męskie Towarzystwo Gimnastyczne, powstały w 1905 roku klub wioślarski, klub tenisowy "Schwarz-Weiss", jedyna w Prusach Wschodnich szkoła szybowcowa, prowa-dzona przez wielokrotnego mistrza świata w tym sporcie Ferdinanda Schulza (mieszkał przy ob. Pl. Gdańskim ). Boiska sportowe istniały ponadto przy każdej ze szkół. Malbork, określany niegdyś znamiennie jako "miasto szkół", posiadał w okresie międzywojennym 14 różnego typu placówek edukacyjnych. Były to m.in. szkoły średnie: "Winrich von Kniprodeschule" - gimnazjum państwowe i szkoła podstawowa dokształcająca po-łączone w 1927 roku z okazji 650-lecia miasta. Była to spadkobierczyni tradycji "szkoły łaciń-skiej". "Luisenschule" - od 1922 roku liceum państwowe i liceum wyższe, wywodzące się z założonej w 1805 roku Miejskiej Szkoły dla Dziewcząt (ob. szkoła ul. 17 Marca). "Hindenburgschule" - powstała w 1924 roku przez dołączenie Szkoły Realnej do istniejącej od 1875 roku Miejskiej Szkoły Rolniczej (istniała przy ob. ul. Solnej). Sieć placówek oświatowych szczebla podstawowego tworzyły szkoły: katolicka św. Jana, założona w 1800 roku a wywodząca się z rozwiązanego kolegium jezuickiego (ob. szkoła ul. 17 Marca), ewangelicka św. Jerzego, powstała w 1805 roku (ob. szkoła ul. Żeromskiego) oraz szkoły na przedmieściach. Miasto zawdzięczało swój rozwój m.in. dogodnemu położeniu na szlakach komunikacyj-nych. Doceniano to zarówno w połowie XIX wieku, jak i w latach 20-tych naszego stulecia. Świadczył o tym szybki rozwój portu rzecznego jak i budowa w 1924 roku lotniska pasażerskiego zapewniającego codzienne połączenia lotnicze z Berlinem, Gdańskiem, Elblągiem i Olsztynem. Rok później połączono miasto z Gdańskiem linią autobusową przez Kiezmark. Po I wojnie światowej poważnie wzrosło znaczenie malborskiego węzła kolejowego i drogowego. Przez miasto prowadził najkrótszy szlak komunikacyjny z Berlina do Królewca, a w pobliżu malborskich przepraw przez Nogat znajdowały się posterunki celne. Tak zwany "mały ruch graniczny" - przez most drewniany i "duży ruch graniczny" - przez most kolejowy i drogowy, trwały nieprzerwanie do momentu wysadzenia w powietrze tych ostatnich na początku marca 1945 roku. Obszar objęty niniejszym opracowaniem mocno ucierpiał w trakcie działań wojennych w 1945 roku. Po ciężkich walkach Grupy Bojowej "Marienburg" z jednostkami 2 rosyjskiej Armii Uderzeniowej 25 stycznia tego roku miasto opuściły ostatnie oddziały niemieckie. Dzień wcze-śniej zaprzestał pracy magistrat i ukazał się ostatni numer "Marienburger Zeitung". W wyniku walk zniszczeniu uległo blisko 80 proc. zabudowy Starego Miasta. Poważnie ucierpiały też wschodnie partie zespołu zamkowego - prezbiterium kościoła NMPanny z mozaikową figurą Marii z Dzieciątkiem, wieża główna, skrzydło wschodnie Zamku Średniego, zabudowa Przedzamcza. 8 marca wycofujące się z zamku oddziały niemieckie wysadziły w powietrze mosty na Nogacie. Ryszard Rząd |