|
ER/JPS/MH/F
Kopia zatwierdzona
Archiwum MCK
Stalag XX B (Malbork)
Wizytacja z 22/23 listopada 1940
Komendant obozu: Oberst Bollman
Rzecznik jeńców: po jednym w każdej ekipie roboczej.
Stan osobowy:
Na całkowitą liczbę 14.000 mężczyzn, około 2/3 stanowią Francuzi. Ponadto jest także około 550 Belgów. Pod obóz podlega 400 ekip roboczych.
Obóz:
Położony na Wielbarku, parę kilometrów na południe od Malborka, dominuje w dolinie Nogatu. Klimat wydaje się zdrowy. Teren jest bardzo suchy i piaszczysty. W pobliżu rozciągają się wielkie lasy sosnowe.
Obóz został otwarty w sierpniu 1940. Na ukończeniu są prace nad instalacją odwadniającą (kanalizacją).
Kwatery:
Drewniane baraki są przestronne i dobrze urządzone: stoły i krzesła ustawiono w sposób zapewniający dużo wolnej przestrzeni. Łóżka są trzypiętrowe. Wszędzie jest elektryczność. Ogrzewanie odbywać się będzie przy pomocy piecy kaflowych. Podczas naszej wizyty jeszcze nie wszystkie z zamówionych piecy zostały dostarczone.
Niektóre baraki zostały zbudowane na sposób polski, tzn. że podłoga z ubitej ziemi znajduje się około metra poniżej poziomu terenu na zewnątrz. Dach, dwuspadzisty, pokryty jest częściowo darnią. Ten rodzaj konstrukcji, mimo wszystko nie stwarza żadnych niedogodności, okolica jest bardzo sucha i piaszczysta. W każdym razie baraki te zostaną wkrótce zamknięte, a zajmujący je ludzie przeniesieni do nowych baraków, bardziej przestronnych, które są w trakcie budowy.
W całym obozie rozmieszczone są liczne hydranty. Ponadto ręczne gaśnice znajdują się w każdym baraku. Te ostatnie zostały też zbudowane w sporej odległości jeden od drugiego, ryzyko pożaru wydaje się minimalne.
Wyżywienie:
Racje żywnościowe są identyczne jak w innych obozach. Członkowie ekip roboczych otrzymują dodatkowo taki sam dodatek jak pracownicy cywilni.
Ubiór:
Obóz posiada zapasy odzieży pozwalające na zastąpienie zużytej nową. Dotyczy to także bielizny, której każdy posiada podwójną zmianę.
Brak obuwia. Intendentura rozdaje drewniane chodaki, z których jeńcy są zadowoleni. Powstał warsztat szewski i krawiecki.
Kantyna:
Główny obóz posiada kantynę, podobnie jak najważniejsze ekipy robocze. Podczas naszej wizyty kantyna sprzedawała, po niskich cenach, piwo (25 fenigów), lemoniadę (20 fenigów), korniszony, melasę, sztuczny miód, cytryny, przybory toaletowe, mydło, różne szczotki, szelki itp.
Higiena:
Każdy jeniec przybywający do obozu jest natychmiast dezynfekowany (odwszawiany) oraz może być poddany tej operacji ponownie jeśli jest taka konieczność. Trzydziestu do czterdziestu ludzi może być dezynfekowanych w ciągu półtorej godziny.
Jeńcy korzystają z umywalni w jednym baraku, który nie został jeszcze całkowicie ukończony, i który będzie ogrzewany przez dwa szerokie piece z cegieł. Dwa wielkie zbiorniki (termy) zapewnią wystarczającą ilość ciepłej wody, która płynąć będzie w cementowych basenach. Instalacja prysznicy powinna zostać zakończona kilka dni po naszej wizycie.
Kultura fizyczna:
Jeńcy grają w piłkę nożną i organizują mecze w sobotnie popołudnia oraz w niedziele. Plac ćwiczeń jest bardzo duży.
Izba chorych:
Jest dobrze prowadzona, kierowana przez lekarza francuskiego i brytyjskiego pod nadzorem wojskowego lekarza niemieckiego.
Cięższe przypadki kierowane są do wojskowego lazaretu w sąsiednim mieście, gdzie pracuje zresztą kilku lekarzy francuskich. Gruźlicy wysyłani są do specjalnego obozu w Tangerhütte.
Potrzeby intelektualne i moralne:
Msza odprawiana jest w każdą niedzielę przez księdza niemieckiego.
Dyscyplina:
Zapewniana jest przez kilku podoficerów, tak w obozie jak i w ekipach roboczych.
Nasi delegaci przepytali kilku jeńców. Wszyscy są zadowoleni z wyżywienia.
Pobory:
Jeńcy, którzy pracują w ekipach roboczych otrzymują od 70 fenigów do 1 reichsmarki dziennie. Wyżywienie jakie otrzymują jest dobre. Ci, którzy pracują w małych ekipach lub u chłopów są szczególnie dobrze traktowani, ponieważ uczestniczą po trosze w życiu rodzinnym i są mniej nadzorowani. Napotkaliśmy kilkakrotnie takie ekipy na drogach lub na polach, powożące wozami lub idące do pracy.
Korespondencja:
Przesyłki prywatne są otwierane i kontrolowane na oczach adresatów.
Zbiorowe przesyłki z Czerwonego Krzyża są otwierane i dzielone w obecności dwóch przedstawicieli jeńców.
Próby ucieczki:
W ciągu tych dwóch miesięcy 14 jeńców, w tym 2 Francuzów próbowało ucieczki. Wszyscy zostali ujęci z wyjątkiem dwóch. Zostali ukarani aresztem od 14 do 21 dni.
Wnioski:
Wszystko pozwala przypuszczać, że warunki w obozie, częściowo już ukończonym, będą idealne. Wyżywienie jest dobre i w miarę możliwości odpowiada gustom jeńców. Oni sami są zadowoleni.
Z kolei jeśli chodzi o odzież, a zwłaszcza bieliznę, wydaje się, że ciągle są pewne braki.
Tłumaczył: Paweł Głogowski
|